Justyna P.
Na plus przede wszystkim regulacja mocy, bo na bardziej wrażliwych miejscach można zacząć delikatnie, a na udach ustawić wyraźniejszy masaż. Przydaje mi się też automatyczne wyłączanie, nie muszę pilnować końca sesji. Końcówki łatwo się zmienia, choć szkoda, że nie ma prostego miejsca, żeby trzymać je wszystkie razem.